niedziela, 21 kwietnia 2013

Rozdział 3

- Hej Rose! - krzyknęłam do słuchawki telefonu.
- Hej Emily! - odpowiedziała dziewczyna również krzycząc.
- Co tam u ciebie? Wyzdrowiałaś już? - zapytałam licząc na to, że wszystko jest dobrze.
- Trochę mi smutno, ale jestem zdrowa. - odpowiedziała trochę przygnębionym głosem.
- Nie martw się kochanie! Może do mnie wpadniesz? Mam ci bardzo dużo do powiedzenia - zaproponowałam.
- Z chęcią. Za 30min będę. Wszystko mi opowiesz. - odpowiedziała weselszym tonem.
- Świetnie! Cieszę się! Czekam - odpowiedziałam radośnie i rozłączyłam się.

Odłożyłam telefon i poszłam na dół zobaczyć co się dzieje.

- Hej Emily! - krzyknął Harry i zaczął do mnie machać.
- Hej Harry! Co ty tu robisz? - zapytałam i odmachałam chłopakowi.
- Jak to co? Przecież dziś rodzeństwo Tomlinson robi imprezę dla przyjaciół. Lou ci nic nie mówił? - zapytał chłopak z ogromnym zdziwieniem.
- Nic mi nie mówił. Idę go kopnąć! - powiedziałam śmiejąc się i pobiegłam do kuchni.
- Lou, ty debilu! Dlaczego nic mi nie powiedziałeś o imprezie? - zapytałam lekko wkurzona.
- Naprawdę nic ci nie powiedziałem? Ups... - powiedział zakłopotany.
- No ty głupi jesteś! - wkurzyłam się i kopnęłam go w tyłek.
- Co ty robisz? Możesz już uciekać siostrzyczko! - krzyknął i zaczął mnie gonić.
-  Harry ratuj! Ten psychopata mnie goni! - zaczęłam krzyczeć i gdy tylko ujrzałam Loczka wtuliłam się w niego.
- Nie bój się go. Boo Bear zostaw siostrę. - powiedział Harry i nie mógł powstrzymać się od śmiechu i przytulił mnie.
- Potem się policzymy siostrzyczko. Masz szczęście, że muszę iść przygotować przekąski na imprezę. - powiedział Lou i zniknął za drzwiami.
- Dobra... Możesz już mnie puścić - powiedziałam do Harryego.
- Ok. Już puszczam - odpowiedział chłopak i rozsiadł się na kanapie.
- To kto  ma być na tej imprezie? - zapytałam z zaciekawieniem.
- Ja, Lou, Zayn, Niall, Liam i Ty - odpowiedział Harry
- I jeszcze Rose. -  powiedziałam i usiadłam na oparciu kanapy
- I jeszcze Samanta - krzyknął Louis z kuchni
- Jaka Rose? - zapytał z zaciekawieniem Harry
- Jak przyjdzie, to zobaczysz - powiedziałam i poszłam do swojego pokoju

Po około 20 minutach zadzwonił dzwonek do drzwi. Wiedziałam, że to Rose. Wymyśliłam sobie pewien plan.

- Harry czy mógłbyś otworzyć drzwi? - zapytałam chłopaka udając, że jestem zajęta i nie mogę zejść na dół.
- Jasne - odpowiedział i poszedł je otworzyć

Dobrze wiedziałam, że Rose jest zakochana w Harrym. Miałam nadzieję, że coś z tego wyjdzie.

- Hej - powiedział Harry i uśmiechnął się do dziewczyny.
- Hej - odpowiedziała zarumieniona Rose i odwzajemniła uśmiech
- Jestem Harry, a Ty? - zapytał chłopak nadal się uśmiechając.
- Rose - odpowiedziała dziewczyna lekko się rumieniąc.
- Lubię rumieńce - powiedział chłopak i spojrzał dziewczynie prosto w oczy.
Ta zrobiła się cała czerwona. Harry lekko pogładził ją po policzku i powiedział:
- Ej, ale nie ma się czego wstydzić.
- Ja się wcale nie wstydzę - odpowiedziała i uśmiechnęła się do Loczka.
- Hej Rose! - krzyknęłam ze schodów.
- Hej Emily. - odpowiedziała dziewczyna zapatrzona w Harryego.
- Wybaczcie mi, ale muszę wam przerwać gołąbeczki - powiedziałam śmiejąc się.
- Szkoda. - powiedział Harry. Uśmiech zszedł mu z twarzy. - Rose zostajesz na imprezie? - zapytał.
- Nie wiem.. Właściwie mogę zostać - odpowiedziała i uśmiechnęła się do chłopaka.
- No to fajnie! - powiedział Harry. Odwzajemnił uśmiech i poszedł do salonu.
- Rose! Gadaj co tu się wydarzyło! Widzisz mówiłam, że uda ci się go poderwać! - powiedziałam bardzo szczęśliwa.

Poszłyśmy do pokoju. Rose opowiedziała mi wszystko ze szczegółami. Była bardzo szczęśliwa. Potem ja opowiedziałam jej o mojej nieszczęsnej historii. Trochę popłakałam, ale miałam ją przy sobie. Wystarczyło tylko jedno przytulenie i  już przestawałam płakać.
Nagle Lou zaczął krzyczeć z dołu:
- Dziewczyny chodźcie! Już wszyscy są!
- Ok. Zaraz przyjdziemy! - krzyknęłam i wstałyśmy z łóżka.

- Hej dziewczyny! - krzyknęli jednocześnie Liam, Zayn, Niall i Samanta.
- Hej! - odpowiedziałyśmy i przyłączyłyśmy się do oglądania filmu.

*Po filmie*
- Może w coś zagramy? - zaproponował Liam wyjmując karty.
- Rozbierany poker? - powiedział Zayn z zadziornym uśmiechem.
- Zayn... Tu jest moja siostra. - powiedział Lou i spojrzał na Zayna ze złością w oczach.
- A no fakt. To może zwykły poker? - powiedział spoglądając na Lou.
- No to może być. - zgodził się Lou i zaczął tasować karty.
 - Ej, a tak w ogóle to gdzie jest Harry i Rose? - zapytałam rozglądając się wokoło.
- Wiesz może poszli ... - zaczął mówić Zayn, gdy Lou nagle mu przerwał:
- Zayn! Ogarnij się!
- Oj Lou... Ty to samo robisz z Samantą. Twoja siostra już pewnie nie raz was słyszała. - powiedział chłopak i zaczął się śmiać. Zaraz po nim wszyscy oprócz Lou i zarumienionej Samanty.
- Uciekaj! - krzyknął Lou i zaczął gonić Zayna.
 - To ja pójdę ich poszukać - powiedziałam nadal się śmiejąc

Poszłam na gorę. Zaczęłam zaglądać do każdego z pokoi. Nie mogłam ich znaleźć.  Zajrzałam do pokoju, który kiedyś należał do moich rodziców. To co zobaczyłam bardzo mnie zszokowało.
Oni się całowali. W usta. Nigdy bym się nie spodziewała tego po Rose! Nagle Harry położył się na niej. Szybko zamknęłam drzwi i odeszłam od nich. Nie zauważyłam za mną Nialla i wpadłam na niego. Oboje przewróciliśmy się na ziemię. Leżałam pod nim. Spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy. Nasze usta zaczęły się do siebie zbliżać. Zostało już tylko kilka centymetrów, gdy nagle usłyszeliśmy jakiś huk. Niall szybko wstał. Potem podniósł mnie i szybko zbiegliśmy na dół. Okazało się, że Zayn uderzył w drzwi. Ale na szczęście nic mu się nie stało. Drzwiom też. Potem wszyscy stwierdziliśmy, że idziemy spać.

Gdy leżałam już w łóżku myślałam nad tym co stało się na podłodze. My się prawie pocałowaliśmy. Dlaczego? Przecież jesteśmy przyjaciółmi... Ale.. On ma takie piękne oczy. Błękitne oczy. Jak niebo. Czy ja się w nim zakochałam? Nie wiem... A właśnie... Ciekawe co robią Harry i Rose?





Od autorki: Hej kochani! W końcu się ruszyłam i napisał kolejny rozdział. Bardzo dziękuję za wszystkie cenne wskazówki od Truskawki ♥ Jeżeli zauważycie jakieś błędy to bardzo przepraszam. To teraz czekam na opinie :3 Kocham Was! Buziaczki 

9 komentarzy:

  1. kochana, to po prostu boskie. ostatnio zaczęłam pisać imaginy o 1d ale nie mam aż takiej wyobraźni... kobieto, weź idź być wspaniała gdzie indziej. na przykład w next - cie :-P
    właśnie, czekam na nexta z utęsknieniem <3
    twoja stała czytelniczka aka @AroundTheMind :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super blog ! Tylko szkoda ze takie krotkie rozdzialy

    OdpowiedzUsuń
  3. + mogę ci pomóc z dorabianiem tła i innych takich do bloga jeśli chcesz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie się to wszystko zapowiada :)
    Mam dla Ciebie radę - poświęcaj więcej uwagi na opis miejsc, wspomnienia, przeżycia wewnętrzne x
    Również zapraszam do mnie: http://dont-leave-me-alone-forever.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale tu się wszystko szybko dzieje. ;o Poza tym... Lubię Zayna! ;D No a Hazza się rozkręca razem z Rose. Fajnie, fajnie.
    Buziaki, Mai ;*
    @bulikowo

    OdpowiedzUsuń
  6. "Okazało się, że Zayn uderzył w drzwi. Ale na szczęście nic mu się nie stało. Drzwiom też." xD
    Zajebisty rozdział, kochanie! Nie mam żadnych uwag, jest świetnie.
    Zboczuś Zayn ;3
    Jak mówiłam, jutro wszystko Ci opowiem o moich planach, a czy je zrealizujesz, to już zależy od Ciebie ;) Przynajmniej wiesz, że dzisiejszą noc spędzę nad Twoim blogiem. :D Nie chcę Tobą drygować, po prostu trochę pomóc <3
    Kocham Cię, życzę weny.

    Zapraszam też do siebie:
    http://to-nie-jest-komedia-romantyczna.blogspot.com/

    Truskawka.

    OdpowiedzUsuń
  7. sram ze śmiechu jak to czytam zajebiste :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Zajebiste *.*
    Bożeee <3
    Kocham !

    OdpowiedzUsuń