Rano obudził mnie hałas, jak mi się wydawało, dochodzący z kuchni. Zsunęłam z siebie kołdrę. Usiadłam na łóżku. Przetarłam zaspane oczy i wstałam. Zeszłam na dół i zaczęłam kierować się w stronę kuchni. Okazało się, że to Niall już w niej buszował.
- Cześć kochanie. - powiedziałam zaspanym głosem opierając się o drzwi.
- O nie! Obudziłem cię? - zapytał Niall ze smutkiem w głosie.
- Nie, sama się obudziłam. - skłamałam. Nie chciałam, żeby chłopak się smucił.
- Jesteś pewna? - zapytał uśmiechając się do mnie.
- Tak. - odwzajemniłam uśmiech - A co ty już w kuchni robisz? - zapytałam siadając przy stole.
- Chciałem zrobić ci niespodziankę, więc wstałem wcześnie, żeby zanieść ci śniadanie do łóżka. - powiedział i pocałował mnie w policzek
- Ooo! Jak słodko. Ale możemy zjeść tu... No chyba, że mam wrócić się do łóżka? - zaczęłam się śmiać.
- Może być tu kochanie. - odpowiedział kładąc przede mną talerz z omletem i kakao.
- Dziękuję kochanie. - powiedziałam i pocałowałam Irlandczyka w usta.
Niall u siadł obok mnie i zaczęliśmy jeść przepyszne śniadanie. Gdy już się najedliśmy poszliśmy się ubrać. Wygodnie rozsiedliśmy się na kanapie i włączyliśmy telewizję.
- Kochanie co myślisz o tym, aby jutro lub w sobotę urządzić imprezę i zaprosić naszych przyjaciół? - zapytał Niall bardzo nieśmiało obejmując mnie ramieniem.
- Hm.. W sumie to nawet niezły pomysł. Rose nie widziałam już od tygodnia. Tak samo jak i Harryego.. To podejrzane. - zaczęłam się śmiać. Zaraz dołączył do mnie Niall.
- Bardzo podejrzane. - wydusił przez śmiech błękitnooki. - To robimy imprezę. - oznajmił i pocałował mnie w policzek.
- Robimy! Jutro? - zapytałam spoglądając na chłopaka.
- No możemy jutro. Trzeba do nich wszystkich zadzwonić i spytać czy im pasuje. - zaproponował chłopak.
- Ok. To dzwonimy. Ja do Rose i Zayna, a ty do Harryego i Liama. - zaproponowałam sięgając po telefon.
- Dobrze. - zgodził się chłopak. Po okołu 20 minutach wszystko było już ustalone.
- Czyli impreza jutro o 17. - zaczęłam się cieszyć i pocałowałam chłopaka w usta.
- Zabieramy nasze tyłeczki z kanapy i idziemy na zakupy. - powiedział Niall wstając z kanapy.
- Ale zaraz. Gdzie ci się tak śpieszy? - zapytałam uśmiechając się do Irlandczyka. On nic nie odpowiedział. Wziął mnie na ręce i zaniósł do przedpokoju. Odstawił mnie i czule pocałował.
- Ubieraj się kochanie. - rzucił podając mi kurtkę.
- Już, już. - odpowiedziałam zakładając buty. Bardzo ciepło ubrani wyszliśmy z domu i poszliśmy do samochodu. Pojechaliśmy do najbliższego marketu i zaczęliśmy kupować potrzebne rzeczy. Niall chciał zrobić grilla, ale uświadomiłam mu, że mamy zimę. Po udanych zakupach wróciliśmy do domu.
- Jejku jak mi zimno. Idę zaraz pod kocyk. - oznajmiłam wchodząc do mieszkania i zdejmując kurtkę oraz buty. Jak powiedziałam, tak też zrobiłam. Od razu wskoczyłam pod kocyk. W tym czasie Niall zaniósł wszystkie zakupy do kuchni.
- A znalazłoby się miejsce dla mnie pod tym kocykiem? - zapytał chłopak zadziornie się uśmiechając.
- Niech pomyślę... NIE!.......... Żartuję. Wskakuj! - odpowiedziałam odwzajemniając uśmiech.
Chłopak usiadł obok mnie i mocno przytulił. Wtuliłam się w niego i chyba zasnęłam. Obudziłam się o 18. Leżałam sama na kanapie otulona kocem. Było mi tak dobrze. Nie chciało mi się wstawać.Zamknęłam oczy. Nagle poczułam pocałunek na moim policzku. Wiedziałam, że to Niall. Mój ukochany.
- Jak się spało księżniczko? - zapytał siadając obok mnie.
- Bardzo dobrze. A gdzie ty zniknąłeś? - zapytałam siadając i zdejmując z siebie koc.
- Poszedłem rozpakować zakupy. - odpowiedział i szeroko się do mnie uśmiechnął. Pocałowałam go w policzek.
- Idziemy zjeść kolacje? - zapytał chłopak spoglądając na mnie.
- Jasne. - odpowiedziałam i wstałam z kanapy. Razem z Niallem poszliśmy do kuchni. Tam zrobiliśmy sobie przepyszne kanapki, które bardzo szybko zniknęły z naszych talerzy. Po kolacji zaczęliśmy oglądać film. Czas nam bardzo szybko zleciał. Koło 23 położyliśmy się spać.
Obudził mnie czuły pocałunek Nialla. Była 10 rano. Nie wiem czemu, ale byłam bardzo podekscytowana tą imprezą. Może dlatego, że to pierwsza impreza pod nieobecność mojego brata?
Zjedliśmy śniadanie i zabraliśmy się za porządki. Posprzątaliśmy również w pokojach na górze, bo pewnie niektórzy zostaną na noc. Potem wzięlismy szybki prysznic (oczywiście osobno). Gdy już się umyłam nie miałam pojęcia co na siebie włożyć. Chłopak był już gotowy od 5 minut. Tylko ja tak się grzebałam..W końcu wybrałam czarne rurki i kremowy sweterek z ogromnym sercem z przodu. Rozpuściłam włosy i zeszłam pomóc Niallowi w przygotowywaniu przekąsek na imprezę.
- Kochanie jak pięknie wyglądasz. - zamruczał chłopak podchodząc do mnie. Objął mnie w pasie i pocałował w usta. Przez chwilę patrzyliśmy sobie głęboko w oczy.Pocałowałam chłopaka w policzek i uwolniłam się z jego objęć. Zaczęliśmy rozstawiać przekąski na stole. Przygotowaliśmy płyty z muzyką i filmami. Wszystko było już gotowe. Czekaliśmy na gości.
Nagle po domu rozległ się dźwięk dzwonka. Szybko pobiegłam je otworzyć. To Rose i Harry. Od razu na mojej twarzy pojawił się ogromny uśmiech. Mocno ją przytuliłam. Potem Harryego. Zaraz za nimi przyszli Zayn i Liam. Ich też uściskałam i zaprosiłam do salonu. Oczywiście chłopcy sięgnęli od razu po alkohol. Tylko ja i Rose nie miałyśmy zamiaru nic pić. Zayn włączył muzykę.
- No która z was ze mną zatańczy? - spytał patrząc na mnie i Rose.
- Ja mogę. - powiedziała Rose wstając. Zobaczyłam lekkie zdziwienie na twarzy Harryego.
- Emily zatańczymy? - zaproponował Liam.
- Jasne. - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do chłopaka. Podczas gdy my tańczyłyśmy z chłopkami, Harry i Niall siedzieli trochę naburmuszeni na kanapie. Nagle błękitnooki wstał i zaczął kierować się w moją stronę.
- Odbijamy. - powiedział do Liama. On tylko się uśmiechnął. Poszedł do Harryego i spytał:
- Harry zatańczymy? - wszyscy zaczęli się śmiać. Chłopak się jednak nie zgodził. Zrobił to samo co Niall i zaczął tańczyć z Rose. Liam i Zayn zaczęli tańczyć ze sobą. Zayn był już lekko pijany.
Po tańcach poszliśmy coś zjeść i włączyliśmy sobie film. Po filmie znowu tańce. Wszystko fajnie, no może poza tym, że Zayn robił bardzo dziwne rzeczy. Na przykład założył sobie miskę na głowę i udawał, że jest królem. Po kolejnym piwach odleciał. Chłopaki zanieśli go do łóżka. My jeszcze trochę tańczyliśmy na parkiecie. Świetnie się bawiłam. Następny odleciał Harry. Rose poszła razem z nim na górę. Zostaliśmy tylko ja, Niall i Liam. Jednak Liam też zaraz poszedł spać.
- A więc zostaliśmy we dwójkę. - szepnął mi do ucha Niall, gdy tańczyliśmy wolnego. Zaczęliśmy się całować. Było tak przyjemnie. Chłopak wziął mnie na ręce. Zaczęliśmy kierować się w stronę mojego pokoju. Nagle poczułam pod sobą miękką pościel. Nadal się całowaliśmy. Tylko namiętniej. Poczułam oddech chłopaka na mojej szyi, którą zaraz obsypał całusami. Znów wrócił do moich ust. Jego ręka powoli rozpinała moje spodnie. Ja zaczęłam zdejmować jego koszulkę. Za moment znalazła się na podłodze. Nasze usta się rozłączyły. Chłopak zaczął ściągać ze mnie spodnie. Potem zabrał się za sweter. Jego spodnie również zostały zdjęte. Byliśmy w samej bieliźnie. Czułam stado motylków w brzuchu. Jego ręce badały moje ciało. Zatrzymały się przy staniku, który zaraz leżał na ziemi. Palce chłopaka delikatnie wślizgnęły się pod majtki, które zaczęły zjeżdżać w dół. Bokserki chłopaka równie szybko zniknęły z jego ciała. Byliśmy nadzy. Było nam bardzo gorąco. Nagle chłopak spojrzał mi głęboko w oczy:
- Kochanie jesteś tego pewna? - zapytał. Nie odpowiedziałam. Zaczęłam go całować. Niall lekko uniósł moje biodra. Gdy je opuścił poczułam go w sobie. Przeszedł mnie dreszcz. Na szczęście nie czułam bólu. Czułam przyjemność. Chłopak zaczął poruszać biodrami co raz szybciej. Objęłam jego szyję rękami. On nie przestawał mnie całować. Z moich ust zaczęły wydobywać się ciche jęki. Nasze oddechy stawały się co raz krótsze. Nagle ogromna fala przyjemności przeszła przez nasze ciała. Niall zwolnił ruchy. Było nam bardzo gorąco. Chłopak czule pocałował mnie w usta i położył się obok mnie. Oboje próbowaliśmy wyrównać oddech. Okryliśmy się kołdrą i wtuleni w siebie zasnęliśmy...
Od autorki: Heeeeej ♥ Od razu na wstępie przepraszam za tak długą nieobecność... Bardzo Was kocham i dziękuję, że jesteście. Dziękuję za te wszystkie pozytywne komentarze pod poprzednimi rozdziałami ♥ Mam nadzieję, że i ten rozdział się spodoba :) Czekam na opinie :3
świetne ! :)
OdpowiedzUsuńHej, hej Słoneczko ♥
OdpowiedzUsuńNo to najpierw o opowiadaniu. Świetny pomysł z imprezą. Spędzanie czasu z przyjaciółmi to zawsze najlepszy pomysł na nudę. Zdecydowanie. Ah, no i Zaynowe odpały. Ktoś musi na imprezie robić z siebie pajaca! A że akurat wypadło na Malika - no zdarza się, nie? Śmiesznie jest więc spoko. :)
Oni cały czas się całują! Zakochańce jedne. No i tak odważnie zakończony wieczór. Dobrze, że czuć między nimi miłość, wiesz? :)
Jeśli pozwolisz to odezwie się we mnie teraz edytor jakiś albo wydawca. Pamiętam jak na początku mówiłam Ci o rozwijaniu dialogów. Teraz już jesteś mistrzem. Świetnie sobie z tym radzisz. A może teraz czas na kolejne zmiany, hm? ;> Co powiesz na to, żeby zacząć wprowadzać więcej... przemyśleń bohaterki? Bo widzisz... Teraz cały czas opisujesz sytuacje - najpierw dzieje się to, potem to, a teraz robimy tamto. Może zwolnij trochę akcję, dodaj trochę więcej tego, co Emily myśli. Co sądzisz?
Buziaki, Twoja Mai. ♥
Masz rację ♥ Postaram się. Sama też zauważyłam, że trochę za szybko to wszystko się dzieje. Bardzo dziękuję za Twoje rady :3 Są naprawdę bardzo cenne ♥ Kocham Cię ♥
UsuńZ wzajemnością ♥
Usuńaswwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwwnhgn ioghjothiuyoh
OdpowiedzUsuńTen rozdział jest taki awwww *o* Emily i Niall są tacy słodcy i tak często się całują, ale dobrze że okazują sobie miłość. Fajny pomysł z imprezką ( bo w końcu Lou nie ma, to można zaszaleć ) No i końcówka. W końcu to musiało się stać xD To było piękne. Pisz dalej kochana, życzę Ci dużo weny. :*
OdpowiedzUsuńBoski rozdział *o* czekam na nn <3 I love you.
OdpowiedzUsuń@Zuziek_T