- Emily wstawaj! -krzyknął Louis
- Już wstaję! - odkrzyknęłam bratu
Wstałam. Nie wiem co mam robić. Ręka pocięta. Ciało całe w siniakach. Nie chcę iść do szkoły. Nie chcę żyć. Nikomu nie mogę powiedzieć, co stało się wczoraj. Tylko, że ja nie potrafię kłamać. Trzeba będzie się postarać. I jeszcze ten sztuczny uśmiech.
- Śpiąca królewno, chodź na śniadanie - znowu krzyknął Lou.
- Idę - krzyknęłam
- Chcesz płatki czy jajecznicę? - spytał Louis
- Nie jestem głodna - odpowiedziałam
- Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Masz coś zjeść.
- Ty się tak nie wymądrzaj. Kupię sobie coś do jedzenia i zjem w szkole.
- No dobra. Niech Ci będzie. W takim razie ubieraj się, Jedziemy.
- Ok.
Z każdym krokiem wszystko mnie boli. Przecież ja w tej szkole chyba umrę. Dobrze, że dziś nie ma WF. O kurczę! Obiecałam Niallowi, że dziś do niego przyjdę. Nie mogę tego odwołać. Już tyle razy przekładałam nasze spotkanie. W końcu to jeden z moich najlepszych przyjaciół.
*Przy szkole*
- O której dziś wracasz? - spytał Lou
- Około 18. Nie martw się. Nie przeszkodzę tobie i twojej dziewczynie w waszych zabawach - odpowiedziałam
- Czep się prądu! Nie bedę się z nią zabawiał!
- Tak. Na pewno. Ostatnio jak wróciłam przed omówionym czasem z twojego pokoju dochodziły dziwne dźwięki, a po 20 minutach zeszłeś do salonu w samych bokserkach.
- Oj tam, oj tam. Idź do szkoły. Cześć
- Cześć
*W szkole*
- Hej Emily - krzyknął Niall
- Hej - odpowiedziałam
Nagle mocno przytulił mnie na powitanie. Poczułam okropny ból przeszywający całe moje ciało. Prawie się popłakałam.
- Mam nadzieje, że dziś do mnie przyjdziesz? - zapytał
- Tak. Obiecałam wiec będę - odparłam
- No to świetnie. Bardzo się cieszę - powiedział szczęśliwy
- O! Dzwonek. Chodźmy na lekcje - zasugerowałam
Dzień w szkole minął fatalnie. Mojej przyjaciółki Rose nie było, bo jest chora. Jak na złość koledzy poklepywali mnie po plecach. Z każdym dotykiem czułam ból. Na każdej przerwie i lekcji udawałam szczęśliwą. To było żałosne...
*W domu Nialla*
- No to co robimy? - spytał
- Nie mam pojęcia - odpowiedziałam
- Poczekaj, Zaraz wrócę. - powiedział
- Ok. - odparłam
U niego w domu jest strasznie gorącą. Podwinę rękawy od bluzy, ale jak wróci muszę je opuścić, żeby nie zobaczył pociętej ręki. O! Już idzie.
- No to jak tam twój chłopak Nick? - zapytał
- Mój chłopak Nick... - spojrzałam na Nialla i momentalnie zaczęłam płakać.
- Co się stało? Zerwaliście? - spytał
- Nie... - odparłam zapłakana
- To co się stało?
Nie wiem czy mu powiedzieć. A może on mi pomoże. Ale boję się. Nick obiecał, że jak ktoś się dowie moje życie zamieni się w piekło...
Od autorki: Jest pierwszym rozdział. Nie wiem czy się Wam spodoba. Mam nadzieję, że tak.Liczę na szczere komentarze. Mam do Was dwa pytania. 1. Czy chcecie abym przedstawiła wszystkich bohaterów? 2. W tym opowiadaniu nie uwzględniam zespołu 1D. To po prostu zwykli ludzie. Na razie pojawił się tylko Niall i Louis. Nie mam pomysłu na resztę chłopców... Ale jeśli ich chcecie to coś wymyśle. I tu właśnie drugie pytanie. Czy pisać też o reszcie 1D? ;3
Ej czy mi się wydaje czy pobij ją jej chłopak? uuu lubie takie opowiadania :)
OdpowiedzUsuńbardzo fajne, czekam na II część :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie http://one-direction-my-dirty-inspiration.blogspot.com/
xx
Długo zastanawiałam się co Ci napisać. Nie chcę Ci prawić jakichś przydługich kazań, więc postaram się w skrócie.
OdpowiedzUsuńWiem, że masz pomysł na to opowiadanie i na pewno ten pomysł jest świetny. W to nawet przez chwilę nie zwątpię bo to widać. ♥
Ale patrzę tez na twoją pracę przez pryzmat tego jak piszesz. Pierwsze co rzuca mi się w oczy to dialogi. Są takie jakby... mało żywe? Nie wiem jak to określić. Czegoś w nich brakuje. Nie chcę żebyś mnie źle zrozumiała - świetnie, że wprowadzasz rozmowy, ale po prostu dla mnie te wypowiedzi są za krótkie. Może spróbuj je jakoś bardziej ożywić, powplatać pomiędzy jakieś opisy sytuacji.
Na przykład:
- No to co robimy? - spytał Niall, patrząc na mnie tymi swoimi błękitnymi oczami. Uśmiechnęłam się sztucznie i usiadłam na kanapie.
- Nie mam pojęcia - odpowiedziałam, próbując rozsiąść się wygodnie. Nie chciałam, żeby poznał po mnie, że coś jest nie tak.
- Poczekaj, Zaraz wrócę - powiedział i zniknął za drzwiami pokoju.
- Okej - odparłam, a kiedy tylko blondyn wyszedł mogłam pozbyć się tak bardzo wymuszonego uśmiechu.
Rozumiesz o co mi chodzi? Nie chcę się wymądrzać, tylko jakoś pomóc. Mam nadzieję, że się nie złościsz za moją opinię.
Buziaków sto tysięcy, Mai. ♥
@bulikowo
Okej, tak się skupiłam na wskazówkach, że o tych pytaniach zapomniałam. ;D
OdpowiedzUsuńWięc jak dla mnie przedstawienie bohaterów będzie okej. A jeśli znajdziesz jakiś pomysł to pozostali chłopcy też mogliby się pojawić. To nie zaszkodzi, a może coś fajnego wymyślisz. :)
Buziaki. ;*
@bulikowo
Kocham Cię ♥ Bardzo dziękuję za wszystkie cenne rady ;3 Nie mam o co się obrażać :D Bohaterów dodam, a z resztą chłopców coś się wymyśli ;3
UsuńFajnie by było abyś uwzględniła bohaterów
OdpowiedzUsuńA co do bloga to jest wspaniały jak na razie
Czekam na następny rozdział mam nadzieję że pojawi się szybko
Świetny pomysł;) super będę czekać na dalsze rozdziały:)mam nadzieje że będziesz informować:)
OdpowiedzUsuńmiałam wpaść po zrobieniu referatu, ale to jest silniejsze ode mnie :D
OdpowiedzUsuńjeśli chodzi o pytania to jeśli chcesz możesz przedstawić nam wszystkich bohaterów :D ja się nie obrażę x.x
a jeśli chodzi o to czy masz wprowadzić w opowiadanie resztę chłopców to już zależy wyłącznie od ciebie. To ty jesteś autorką i to ty decydujesz jak rozgrywa się akcja :)
a teraz do zobaczenia, na pewno jeszcze zawitam :D
i jeśli chcesz możesz też wpaść do mnie, tez pisze pierwsze opowiadanie :)
życzę weny ♥
iwanttodieforonedirection.blogspot.com
Nie obrazisz się, że trochę ględzę? Chcę po prostu, by Twój blog był tak świetny, jak Ty jesteś <3
OdpowiedzUsuńNo więc zgadzam się z Mai, trochę żywsze dialogi. Dodatkowo, popraw "zeszłeś" na "zszedłeś" i "jest pierwszy rozdział", a nie "pierwszym". Ogólnie więcej błędów nie wyłapałam, ale może to dlatego, że po tylu latach czytania błędów Fastyn już się na to uodporniłam. :P
No, ale nie ma wyjść tak ostro. Muszę Ci powiedzieć, że cholernie mi się podoba to, co napisałaś, już mniejsza z tym, jak to napisałaś. To opowiadanie jest naprawdę dobre i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.
Co do pytań: przedstaw wszystkich, jeśli chcesz, mnie odpowiada. A mogłabyś mnie wprowadzić jako siostrę Liama? Proszę <3 Bardzo by mnie to ucieszyło! :)
Zapraszam też do siebie:
http://to-nie-jest-komedia-romantyczna.blogspot.com/
Truskawka.
Tak, tak, tak. Pisz o wszystkich kochanie. <3
OdpowiedzUsuńCudownie ;D
OdpowiedzUsuńNa prawdę cudownie..
Mam nadzieję,że reszta rozdziałów jest o wiele wiele dłuższa.A to się zaraz okażę ;p
Super!