wtorek, 16 kwietnia 2013

Rozdział 2

- To co się stało? - spytał Niall trochę zaniepokojony  patrząc mi prosto w moje zapłakane oczy
Bałam się mu odpowiedzieć. Spuściłam głowę. Nagle Niall mnie przytulił.
- Niall proszę nie przytulaj mnie. To boli - powiedziałam próbując odepchnąć go od siebie
- Jak to boli? - spytał Niall z ogromnym zdziwieniem i odsunął się ode mnie

Przełamałam się. Wstałam z kanapy i zdjęłam bluzę oraz koszulkę. Zostałam tylko w spodniach i staniku. Przed irlandczykiem ukazało się moje posiniaczone ciało. Chłopak zaniemówił. Wpatrywał się tak we mnie dość długo.

- Co ten idiota Ci zrobił? - zapytał poddenerwowany nadal wpatrując się we mnie
- On... najpierw mnie pobił... bo... nie chciałam z nim tego zrobić, a potem... potem mnie... - nie dokończyłam. Rozpłakałam się.
- Czy on cie... no... zgwałcił? - zapytał podchodząc do mnie
- Tak... Potem ledwo doszłam do domu. On powiedział, że jeśli ktoś się o tym dowie, to moje życie zamieni się w piekło. Boję się. - powiedziałam nadal płacząc
- Boże Emily... No nie. I jeszcze się pocięłaś - powiedział chłopak i delikatnie mnie przytulił

Nagle do pokoju weszła mama Nialla. Zastała nas w dość dziwnej sytuacji. Ja w staniku. On mnie przytula.

- Co tu się dzieje? Usłyszałam płacz - spytała mama Nialla patrząc na nas z niedowierzaniem
- Mamo... Jesteś nam potrzebna. Bo... chłopak Emily... On ją pobił i ..... zgwałcił - powiedział błękitnooki nadal mnie tuląc
- Co?! Boże Emily... - mamę Nialla zatkało - trzeba jechać do lekarza i przede wszystkim na policję.
- Na jaką policję?! - krzyknęła z przerażeniem w głosie
- Ja wiem, że się boisz, ale nie martw się wszystko będzie dobrze. Naprawdę - powiedziała kobieta podchodząc do mnie i gładząc mnie po ramieniu
- Ale... w sumie... ale niech mi pani obieca, że nic mi się nie stanie - powiedziałam patrząc na nią
- Przysięgam. Nic ci się nie stanie - powiedziała i mnie przytuliła
- Cieszę się - odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy
- To w takim razie jedziemy - powiedział Niall

Założyłam ubranie i pojechaliśmy. Mama Nialla w między czasie zadzwoniła do mojego brata. Spotkaliśmy się z nim w przychodni. Gdy tylko mnie zobaczył mocno mnie uściskał. Przeprosił za to, że w ogóle się mną nie interesował i nic nie zauważył. Obiecał, że zabije Nicka jak go tylko gdzieś zobaczy.
Lekarz na szczęście miał same dobre wiadomości. Powiedział, że ból powinien minąć za dwa dni, a siniaki znikną za tydzień.
Potem pojechaliśmy na policję. Od razu po moich zeznaniach wysłano radiowóz wprost do domu Nicka. Zaaresztowali go. Poczułam ulgę.
Pod koniec dnia wszyscy znaleźliśmy się u mnie w domu. Wszyscy, znaczy: ja, Louis, Niall i jego mama. Byłam bardzo wdzięczna pani Horan za to, że przekonała mnie jechać na policję, za to że zawiozła mnie do lekarza. Louis też jej bardzo dziękował.

- No dobrze, to my już będziemy się zbierać - powiedziała mama Nialla
- Szkoda. Jeszcze raz za wszystko pani dziękuję - powiedziałam i przytuliłam ją
- Ja też bardzo dziękuję za to, że zaopiekowała się pani moją siostrą - powiedział Louis i pocałował kobietę w dłoń
- Ale naprawdę nie ma za co dziękować -powiedziała trochę zawstydzona
 Louis poszedł odprowadzić mamę Nialla. Chłopka też już chciał iść, ale  złapałam go za rękę
- Tobie też bardzo za wszystko dziękuję. Gdyby nie ty, kto wie ile bym to jeszcze ukrywała - powiedziałam do Nialla i pocałowałam go w policzek
- Nie ma za co - odpowiedział Niall zarumieniony i przytulił mnie lekko

Potem odprowadziłam go do drzwi i pożegnałam się z nim. Byłam szczęśliwa. Nie wiem dlaczego. Tak jakoś. Cieszyłam się, że aresztowali Nicka. Mam nadzieję, że już nigdy go nie zobaczę...
Hm... Muszę spotkać się z Rose i o wszystkim jej opowiedzieć...






Od autorki: W końcu 2 rozdział :) Mam nadzieje, że się Wam podoba. Jeśli coś jest nie tak to piszcie. Postaram się to poprawić. Pewnie to jest trochę nudne, ale spróbuję kolejny rozdział napisać ciekawszy :D Buziaki 

10 komentarzy:

  1. Biedna Emily, ale całe szczęście, że w końcu przełamała się i wszystko tak łatwo poszło. Ale... aż boję się pomyśleć, co będzie jak Nick wyjdzie. A teraz może spędzi więcej czasu z bratem, albo Horanem. O tak, spędzanie czasu z Horanem byłoby czymś miłym. ;D
    Poza tym, cieszę się, że rozwinęłaś te dialogi! Naprawdę aż się zdziwiłam, że tak szybko udało Ci się to polepszyć. Jestem z Ciebie dumna ♥
    Buuuuuuuziaki, Mai :*
    @bulikowo

    OdpowiedzUsuń
  2. oooh. boskie.
    szybko poszło, ale na to liczyłam. NICK TO SZMATA.
    @AroundTheMind

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę wkręciłam się i czekam na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pisz dalej.. Może trochę dłuższe rozdziały?

    OdpowiedzUsuń
  5. No to prawda z tymi dialogami ;) są lepsze ;) , a w ogóle to podoba mi się ;), czekam na kolejny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi się ;))
    w sumie to nie wiem co tu pisać ;D
    'świetne' czy 'fajne' nie wystarczy :D
    ale dobrze że Emily komuś o tym powiedziała i że ten szmaciarz został aresztowany ;)
    czekam na nn <3
    życzę weny i zapraszam do mnie ;)

    iwanttodieforonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. O, poprawiłaś się, jest super ;) Jeszcze co do błędów, bo muszę trochę marudzić, Irlandczyk z dużej i kropki na końcu wypowiedzi. A tak, to wszystko super.
    Ponawiam prośbę, o zostanie włączoną do grona bohaterów. Jak nie, znajdę Cię jutro w szkole... xD Nie no, żartuję, to prośba nie groźba.
    Wprowadź wszystkich chłopaków ;)
    Jest super, pisz dalej, weny życzę <3

    Zapraszam do mnie:
    http://to-nie-jest-komedia-romantyczna.blogspot.com/

    Truskawka.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie :D
    Mam nadzieję,że ten palant zgnije w więzieniu!
    Zajebiste <3

    OdpowiedzUsuń